Landszaft

Landszaft

Peany o piwonii

Współczesne ogrody są w każdym wymiarze prawdziwie kosmopolityczne. Stanowią przedziwną kompilację, czasami świadomą, częściej przypadkową, stylów i wpływów wywodzących się z różnych zakątków świata..

Anna Aniśko's avatar
Anna Aniśko
Jun 14, 2026
∙ Paid

Współczesne ogrody są w każdym wymiarze prawdziwie kosmopolityczne. Stanowią przedziwną kompilację, czasami świadomą, częściej przypadkową, stylów i wpływów wywodzących się z różnych, często odległych zakątków świata. Naśladownictwo jest w tej dziedzinie kultury raczej regułą niż wyjątkiem. Mało kto sili się na oryginalność. Polacy naśladują (ślepo!) Niemców. Niemcy kopiują Amerykanów. Ci znowu wzorują się na mieszkańcach Japonii. Japończykom z kolei imponują Anglicy. Natomiast Anglicy twierdzą, że są niezrównani w sztuce ogrodowej, więc nie muszą nikogo naśladować, co nie przeszkadza im powielać reprodukcje ogrodów śródziemnomorskich.

Podobnie kosmopolityczne są zgromadzone w ogrodach rośliny. Nawet mała rabata może swym międzynarodowym składem dorównywać niejednemu przyjęciu w ambasadzie. Na tej samej grządce często rosną razem kwiaty, które nigdy nie spotkałyby się w naturze, bo rosną dziko w miejscach oddzielonych od siebie oceanami lub łańcuchami górskimi. Obok takich roślin — przesiedleńców — gościmy w naszych ogrodach również rośliny nie istniejące w przyrodzie, a będące wytworem ludzkich wysiłków zmierzających do poprawiania natury na drodze krzyżowania i selekcji dzikich gatunków.

Znakomitym przykładem pozwalającym na prześledzenie tych fascynujących wędrówek i spotkań roślin mogą być piwonie. Powszechnie znane i uwielbiane dziś pozostają przedmiotem zainteresowań człowieka od czasów starożytnych. Przygoda z piwoniami — ta zaświadczona zabytkami piśmiennictwa — rozpoczęła się niezależnie na przeciwległych krańcach Starego Świata — w Grecji i Chinach. Długa historia piwonii jest historią dziesiątek pokoleń ogrodników, lekarzy, poetów, artystów, podróżników i nie tylko, oddalonych od siebie tysiącami lat i tysiącami kilometrów, których łączyła ta sama fascynacja wyjątkowymi właściwościami i urodą tych kwiatów. Kilku z nich znamy dziś z imienia i nazwiska, ale po wielokroć większa ich liczba pozostanie już na zawsze anonimowa. Są za to z nami kwiaty. Za każdym więc razem, gdy piwonia zakwita w ogrodzie, powinniśmy w skrytości podziękować bezimiennym Grekom i Chińczykom, którzy podarowali nam te niezrównane rośliny.

User's avatar

Continue reading this post for free, courtesy of Anna Aniśko.

Or purchase a paid subscription.
© 2026 Anna Aniśko · Privacy ∙ Terms ∙ Collection notice
Start your SubstackGet the app
Substack is the home for great culture